Oddają książki ze strachu przed windykatorem
W rumskiej bibliotece zmniejszyła się liczba dłużników. Pod koniec listopada, dyrekcja placówki rozpoczęła rozmowy z firmą windykacyjną którą miałaby zająć się ściąganiem długów za nieoddane książki, a te szacuje się na kilka tysięcy złotych. Dziś ku uciesze dyrekcji i personelu , księgozbiór wreszcie zaczyna się odbudowywać.